Cześć, jestem Malwina.
Na co dzień zajmuję się fotografią kulinarną, ze szczególną orientacją na kuchnię włoską, której jestem zagorzałą fanką, a także samozwańczą promotorką.
Włoskie produkty kulinarne są wyjątkowo bliskie memu sercu (Parmigiano Reggiano króluje temu narządowi), dlatego nieustająco poszerzam wiedzę na ich temat – spędzam znaczną ilość czasu na kształceniu się w tematyce kuchni włoskiej. Moje włoskie podróże stanowią dla mnie źródło wiedzy i dalszych kulinarno-edukacyjnych inspiracji, które opisuję na blogu, celem poszerzania świadomości dobrodziejstw włoskiego dziedzictwa kulinarnego na szerszą skalę.
Kocham jeść i kocham gotować – to najpiękniejsze co mogło mnie spotkać w życiu i czym jest mi miło obdarowywać innych. Jak Włosi, żyję by jeść – czerpać z tego radość i przyjemność. Nie jem by wyłącznie żyć. Jedzenie to dla mnie, poza przyjemnością, paliwo dla ciała i umysłu, zatem słowa żyję by jeść, mają także na celu promowanie zdrowych i korzystnych nawyków żywieniowych. Wierzę, że świadome odżywianie się poprzez rozmyślne dobieranie i wybieranie produktów – bez zbędnych konserwantów, wzmacniaczy smaku, zagęstników, nadmiaru cukru (także w postaci syropów czy słodzików), czy soli – pozwala nam nie tylko czuć się lepiej każdego dnia, ale także wpływa na poprawę naszego zdrowia – fizycznego i psychicznego.
Kulinarnie inspirują mnie: odkąd sięgam pamięcią – Jamie Oliver, a wraz z nim Gennaro Contaldo. Wszystkie babcie (szczególnie włoskie nonny), mamy, ciocie, które z niczego potrafią zrobić coś pysznego, których domy, mieszkania od wejścia zapraszają pysznymi zapachami własnej roboty obiadów czy wypieków. Które z dbałością podejmują każde zadanie w kuchni, by w najszczerszej, najserdeczniejszej i zarazem najprostszej kulinarnej formie podjąć swoich domowników i gości.
Inspiruje mnie kuchnia prosta w formie, dopełniona bogactwem smaków i aromatów sezonowych warzyw i owoców, ziół i przypraw, bez których moja własna nie mogłaby istnieć. Szczególnie uwielbiam: Parmigiano Reggiano, jabłka, truskawki, maliny, czereśnie, wiśnie, jagody, poziomki, pomidory, szpinak, blitvę, ziemniaki, brokuł, kiszonki, cebulę, czosnek, czosnek niedźwiedzi, bazylię, rozmaryn, estragon, cząber, chili, wędzoną paprykę, imbir i cynamon.
#karmsiędobrze, #wiemcojem to hasztagi, którymi na co dzień posługuję w opisach moich postów na moim profilu na IG, ale przede wszystkim zawarte są w nich powody, dla których gotuję i piekę samodzielnie, a przy okazji prowadzę bloga, za pośrednictwem którego, pragnę zainspirować Was do świadomego odżywiania się. Gotowanie, jedzenie, a tak naprawdę odżywianie się, nie musi być nudne i nieprzyjemne, to najprostsza, a jednocześnie najtrudniejsza forma zadbania o siebie i swoich bliskich każdego dnia.
Blog ten jest zatem prywatnym pamiętnikiem moich kulinarnych fantazji, dzięki którym jestem w stanie odbywać podróże do miejsc, w których lubiłam być, bywać, bez konieczności każdorazowego przemieszczania się. Pamięć do smaków, jaką jestem obdarzona i umiejętność ich odtwarzania, pozwala mi na podróżowanie z wykorzystaniem zmysłów smaku i węchu, za co jestem ogromnie wdzięczna.
Zapraszam Cię do mojego świata, w którym z uwielbienia do gotowania „po domowemu” powstał ten blog. Wyłączne publikowanie przepisów kulinarnych (w większości autorskich) nie zaspokajało głodu mojej dziennikarsko-reporterskiej duszy i umysłu. Z potrzeby nakarmienia tego głodu, na blogu, w zakładce Reading room publikuję informacje związane z jedzeniem, odżywianiem, a także z produktami z jakich opisywane dania i produkty powstają.
Mam nadzieję, że kiedy już się tu rozgościsz, będzie Ci u mnie miło.
Malwina
Strona mojego fotograficznego portfolio – www.mcmfoto.com
